Może bawią, jednak chronią karoserię – chlapacze przed zimą

Nadchodząca zima to dla kierowców nie tylko przechodzenie na specjalne „zimówki”. Przestawieniom na zimną, nieprzyjazną zwłaszcza karoserii porę roku podlegają także pozostałe układy samochodu niż tylko opony, m.in. popularne chlapacze. Plastikowe błotniki chronią nasze koła przed zwiększoną w zimie ilością soli, żwiru i kamieni.

Opady śniegu i lód na szosach w dość istotny sposób zwalnia ruch na drogach, przez co jednocześnie rośnie bezpieczeństwo. Marne to jednak pocieszenie dla kierowców, którzy nie posiadają gumowych błotników chroniących opony. Nie dodają otuchy już dobrane belki dachowe. Chlapacze są montowane fabrycznie, dokupimy i zamontujemy je także samodzielnie. Dają podwójny pożytek – poza oszczędzaniem naszego podwozia dodatkowo oszczędzą… jadących za nami. Jeśli np. jedziemy za autem, które ma chlapacze mamy pewność, że większość nieprzyjaznych drobin soli, piachu i kamyków nie trafi w przód naszego pojazdu. Spowolni to i tak powolnie następującą korozję oraz mniejsze uszkodzenia mechaniczne w okolicach wietrznika.

Chlapacze – dodatek czy standard?
Chlapacz to zazwyczaj zwisający pomiędzy kołem i dolną karoserią symetryczny kawał gumy lub sztucznego materiału.

Autor: Seat

O ile w tym miejscu wygląda nie najgorzej, to ciągnące się pod tylnim zderzakiem chlapacze wyglądają co najmniej niekorzystnie. Kawałki śniegu, błoto, piach – każdą z tych substancji nadrożnych zbierają chlapacze, oszczędzając opony i mechanizmy podwozia. Dają pożytek także przy wjeżdżaniu na krawężniki, jeśli zawieszenie naszego auta nie sprzyja parkowaniom przy chodnikach. Odciążają dzięki swojej charakterystyce newralgiczne punkty dolnej karoserii.
Przeciwnicy chlapaczy wypominają gumowym przedłużeniom błotników szpecący wygląd. Jeśli zestawimy je pod kolor i rodzaj opony, chlapacze nie będą rzucać się jednak w oczy. Ich koszt wynosi kilkadziesiąt złotych, drugie tyle wydamy za montaż na jednej osi. Instrukcja doczepienia chlapaczy jest jednak prosta, trzeba jedynie poodkręcać śruby w nadkolu przygotowane już w fabryce na chlapacze, przykręcić ochronki i już! Nie zastanawiajmy się dłużej – w kontekście dbania o własne auto przykręć chlapacze zanim przyjdą większe mrozy. Kilkadziesiąt złotych niby niewiele, ale za to twój pojazd będzie lepiej pracować.
Dodatkowe informacje: poznaj szczegóły